Menu

samodzielne mieszkanie

Dostałem się na studia i udało mi się przekonać rodziców do samodzielnego mieszkania. Zacząłem szukać lokum. Miało być tanio, wygodnie i blisko uczelni. Szybko znalazłem w Internecie dobrą propozycję. Pojechaliśmy na miejsce. Właścicielka była przemiłą starszą panią. Poczęstowała nas ciastem i oprowadziła. Mieszkanie wyglądało świetnie, ale okazało się, że cena podana na portalu internetowym z ogłoszeniami nie obejmowała żadnych opłat. Niestety, dla mnie i rodziców było zbyt drogo. Prosiłem rodziców, ale nie chcieli się zgodzić. Byłem zawiedziony, ale cóż, musiałem odpuścić. Kilka miesięcy później okazało się, że to mieszkanie wynajęła moja koleżanka ze studiów. Okazało się, że przemiła starsza pani przy bliższym poznaniu wcale nie jest miła, nachodzi lokatorów, podnosi cenę wynajmu, dolicza dodatkowe koszty za zbyt duże zużycie wody i prądu, choć takiego zapisu nie ma w umowie. Okazało się więc, że uniknąłem kłopotów. Co więcej moi rodzice znaleźli mi inne mieszkanie blisko uczelni, a warunki wynajmu okazały się bardzo przystępne.