Menu

jak bąbelek znalazł swój wymarzony dom

Opowiem wam pewną wzruszającą historię o zatwardziałym, upartym człowieku kochającym ponad życie zwierzęta. pamiętam to jak dzisiaj - był piękny słoneczny dzień, ojciec jak zwykle wstał lewą nogą. jak co dzień wypił łyk gorzkiej, niesłodzonej kawy i bez słowa odjechał swoim ciężarowym samochodem do pracy. jak zwykle pierwszym przystankiem była stara żwirownia nieopodal rzeki. to tam zaopatrywał swoich klientów w surowiec. W drodze powrotnej napotkał przeszkodę, trasa którą zwykle uczęszczał była zablokowana. zdenerwowany bez chwili zastanowienia ruszył inną trasą. pech chciał, że zbyt ciężki ładunek spowodował, iż koła ugrzęzły w błocie. niestety był to teren opuszczony, a wokół znajdowały się same zarośla i opuszczone fabryki, na dodatek komórka ojca odmówiła posłuszeństwa. tak ojciec spędził pół dnia. niespodziewanie podjechał pewien mężczyzna, zatrzymał się i zaoferował swoją pomoc. Ojciec zaczął z nim rozmawiać. w trakcie rozmowy okazało się, że mężczyzna ma zamiar porzucić szczeniaka, którego wiózł swoim samochodem. Stwierdził, że brakuje mu środków na jego utrzymanie. ojciec bez wahania postanowił zaopiekować się owym zwierzątkiem. Po powrocie do domu postanowił założyć schronisko dla zwierząt i zaopiekować się bąbelkiem.